07.10.2026 21:12
77 wyświetleń
0 komentarzy
Robert Podoliński i Jacek Laskowski już podczas transmisji meczu Bośnia i Hercegowina - Polska dali polskim kibicom do zrozumienia, że warunki, w jakich przyszło im tego wieczoru pracować, były niezbyt przyjazne. Teraz w Kanale Sportowym pierwszy z wymienionych ujawnił szczegóły. - Podchodzi do nas gość na trzy minuty przed wejściem i mówi, że to jest jego miejsce, że wynocha stąd - opowiadał Robert Podoliński.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »