10.10.2026 22:18
21 wyświetleń
0 komentarzy
Sobotni hit Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze był dla Jagiellonii Białystok pierwszym z sześciu spotkań, w którym na ławce zabrakło zawieszonego Adriana Siemieńca. Trener Białostoczan z perspektywy trybun obserwował porażkę 1:3 (0:0) swojego zespołu. Dla Zabrzan dwa gole w przeciągu siedmiu minut strzelili Jarosław Kubicki i Sondre Liseth, a w ostatniej akcji meczu bramkę zanotował Kacper Urbański. Do bramki Górnika dwa razy trafił Jesus Imaz, lecz jedno z trafień nie zostało uznane przez sędziego Wojciecha Mycia. Zabrzanie dzięki tej wygranej wrócili na fotel lidera.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »