10.10.2026 22:42
31 wyświetleń
0 komentarzy
10 października Chicago Fire stoczyło kolejny pojedynek w ramach rozgrywek amerykańskiej ligi MLS. Tym razem "Strażacy" mierzyli się z nieco niżej notowaną drużyną New York City. W meczu tym od pierwszej minuty na murawie zameldował się Robert Lewandowski. Już w pierwszej połowie Nowojorczycy wyszli na jednobrakowe prowadzenie. Co gorsza, jeden z kolegów Lewandowskiego otrzymał czerwoną kartę, przez co osłabił swój zespół. Mimo mniejszej ilości graczy "Strażacy" zdołali zdobyć upragnionego gola. Tuż przed końcem spotkania ponownie pokonali oni golkipera rywali i mimo gry w osłabieniu ostatecznie wygrali ten mecz wynikiem 2:1 (0:1).
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »