11.10.2026 16:28
22 wyświetleń
0 komentarzy
Helikopter, kilkuset policjantów, psy i konie były zaangażowane w zabezpieczenie meczu podwyższonego ryzyka między ŁKS a Ruchem Chorzów. Pod stadionem było dość spokojnie, ale na trybunach przez większość meczu trwał festiwal wyzwisk. Kibice obu klubów odpalili też race, fajerwerki i świece dymne, a spotkanie zostało przerwane na kilka minut. - Miało być wielkie boom, a było spokojnie - cieszyli się policjanci. Na boisku lepszy okazał się Ruch, który pokonał ŁKS 2:0.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »