12.10.2026 8:24
21 wyświetleń
0 komentarzy
Pierwszy od lutego 2022 klasyk Legia - Wisła przyniósł zamieszanie z zamknięciem sektora gości na stadionie w Warszawie, dwa gole i kilka kontrowersji sędziowskich. Środowisko "Białej Gwiazdy" czuje się pokrzywdzone po dwóch sytuacjach - błędnym wskazaniu autu przy bramce na 1:0 i kopnięciu Bartosza Kapustki w polu karnym w Juliusa Ertlthalera. Mariusz Jop na konferencji prasowej był stonowany, ale w łączeniu z programem Liga+ Extra pozwolił sobie na szpilkę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »