19.10.2026 9:59
6 wyświetleń
0 komentarzy
- Ostatecznie zdecydowała Maja. Występ w Ningbo byłby szaleństwem. Wczoraj skończyła rywalizację bardzo późno, jest bardzo zmęczona, a przecież organizm musi się zregenerować. Myślę, że w tym konkretnym momencie była to dla niej najlepsza decyzja - mówi w rozmowie z Interią Aleksandra Musiał, członkini sztabu Mai Chwalińskiej, menedżerka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała. I definitywnie rozstrzyga ws. WTA Finals po życiowym triumfie 11. tenisistki świata w turnieju WTA 1000 w Wuhan.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »