20.10.2026 12:57
16 wyświetleń
0 komentarzy
Kibice tenisa pamiętają pewnie, co zrobiła Qinwen Zheng podczas US Open w meczach z Madison Keys i Igą Świątek. Mistrzyni olimpijska przegrywała w trzeciej partii z Amerykanką 0:5, podobnie w pierwszej z Polką. I w obu tych setach wygrała po siedem kolejnych gemów, rozbrajając rywalki. W turnieju WTA 500 w Ningbo, w meczu z Anheliną Kalininą, tej samej sztuki dokonała Jasmine Paolini. Mająca polskie korzenie Włoszka próbowała uniknąć sytuacji, z którą po raz ostatni miała do czynienia niemal osiem lat temu. I uniknęła, wygrała 6:2, 7:5.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »