03.11.2026 6:13
26 wyświetleń
0 komentarzy
- Od zmiany trenera Iga Świątek gra lepiej. Niewiele brakowało, a mówilibyśmy o efekcie nowej miotły. Współpraca z Francisco Roigem ma zdecydowanie lepszą energię niż ta z Wimem Fissette. Szkoda, że nie dostała się do WTA Finals, ale będzie miała więcej czasu na odpoczynek i na to, żeby przygotować się lepiej do Australian Open - Anna Niemiec, była zawodniczka, a obecnie trener tenisa, w rozmowie z Interią podsumowuje sezon Igi Świątek.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »