05.11.2026 13:14
8 wyświetleń
0 komentarzy
Wydawało się, że zastąpienie Roberta Lewandowskiego po odejściu z FC Barcelona będzie bardzo trudne. Tym bardziej że ekipa ze stolicy Katalonii nie ściągnęła w jego miejsce żadnego klasowego napastnika. Hansi Flick jednak znalazł rozwiązanie, a na pozycji Polaka świetnie radzi sobie Raphinha, którego już okrzyknięto świetnym następcą. W czwartek oficjalnie stało się to, o czym mówiono od dawna - Brazylijczyk przedłużył umowę z klubem. I to aż do 2030 roku.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »