16.04.2026 11:49
14 wyświetleń
0 komentarzy
Szybko osiwiał, ale miał wciąż młodą twarz i świadomość, ile jeszcze dobrego czeka go w życiu. Pomagał ludziom, nawet obcym, nie czekając na rewanż. Bo „nagrodę to ja mogę mieć w niebie” – mówił Jacek Magiera. Zmarł nagle 10 kwietnia, w wieku 49 lat.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.rp.pl »