- Pan minister zagroził mi oraz mojej rodzinie. Powiedział, że jest w stanie użyć odpowiednich służb - twierdzi starosta zambrowska z PiS Edyta Marchelska-Groszfeld. Minister nie zaprzecza. Zaznacza tylko, że ze starostą rozmawiał prywatnie. Poszło o lajki na Facebooku.