30.03.2026 6:00
29 wyświetleń
0 komentarzy
Obserwatorem węgierskich wyborów chce być znany krakowski neosędzia, ubiegający się też o miejsce w Krajowej Radzie Sądownictwa. Prezes krakowskiego sądu apelacyjnego nie ma wątpliwości: - Współpraca sędziego z podmiotem, w ramach którego działa osoba podejrzana o przestępstwa i która ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, uchybia jego godności.
Zobacz cały artykuł w serwisie krakow.wyborcza.pl »