Wykładowca Uniwersytetu Opolskiego, prof. dr hab. Janusz Słodczyk od lat hobbystycznie jeździ po całym świecie. Ostatnia wyprawa skończyła się dla niego podobnie, jak dla wielu Polaków po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Z powodu zamknięcia lotniska w Dubaju utknął na Sri Lance.