Przez ponad pół roku 20-letni Ukrainiec z Olesna miał słyszeć od rówieśników obelgi i wyzwiska związane ze swoim pochodzeniem. Sprawę zgłosił policji dopiero, gdy zaczął się bać o swoje bezpieczeństwo. - Sytuacja w Polsce przypomina gotującą się żabę - komentuje psycholożka.