02.09.2026 5:47
34 wyświetleń
0 komentarzy
Pobudka o godz. 3, obowiązkowa odprawa i sprawdzenie samolotu, a potem nawet cztery rejsy jednego dnia. Członkowie personelu pokładowego Ryanair twierdzą, że wynagrodzenie otrzymują wyłącznie za czas spędzony w powietrzu i domagają się, żeby ich kontraktami B2B zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy.
Zobacz cały artykuł w serwisie warszawa.wyborcza.pl »