12.09.2026 13:42
29 wyświetleń
0 komentarzy
Każde z nich ma inne motywacje i cel, ale razem blokują nazwy ulic, które proponują deweloperzy. Lewicowej wiceministrze nauki Karolinie Zioło-Pużuk i radnemu Filipowi Frąckowiakowi z PiS nie przypadły do gustu ulice: Szalotki, Smardza i Pod Grabami. A wcześniej Wygrana obok Bogatej.
Zobacz cały artykuł w serwisie warszawa.wyborcza.pl »