Najpierw zabrakło tlenu dla chorej 87-latki. Potem z Centrum Alzheimera niezauważony wyszedł niesamodzielny mieszkaniec, którego przez kilka godzin szukała policja. Pracownicy skarżą się na braki kadrowe i kierowniczkę, która w godzinach pracy wykłada na uczelni.