27.09.2026 16:03
35 wyświetleń
0 komentarzy
Dookoła nowoczesne biurowce, ale przesiadki na stacji PKP Warszawa Służewiec wciąż wyglądają jak w komedii Barei z czasów PRL: pasażerowie muszą taszczyć bagaż na 7,5-metrowe schody obok notorycznie zepsutej windy, a urzędnicy wypominają im, że nie potrafią jej obsługiwać.
Zobacz cały artykuł w serwisie warszawa.wyborcza.pl »