15.09.2026 17:46
29 wyświetleń
0 komentarzy
Zuzanna Elżbieta była dziewiętnastolatką, umarła po urodzeniu drugiego syna, a choć mąż demonstrował "żałość, która nie zgaśnie", ożenił się jeszcze trzy razy. Gdyby nie portret na murach elżbietańskiej fary, przepadłaby w mrokach historii jak większość Wrocławianek.
Zobacz cały artykuł w serwisie wroclaw.wyborcza.pl »