03.04.2026 19:00
89 wyświetleń
0 komentarzy
Na europejskich drogach stopniowo pojawia się nowy znak drogowy, którego zignorowanie grozi mandatem w wysokości 200 euro i utratą punktów karnych. Chociaż może kojarzyć się z oznaczeniem odcinkowego pomiaru prędkości, w rzeczywistości nakazuje utrzymanie minimalnej przerwy między pojazdami. Metoda dwóch sekund, zalecana przez władze, w teorii pozwala ocenić bezpieczny dystans, lecz czy faktycznie jest precyzyjna?
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »