01.09.2026 10:13
89 wyświetleń
0 komentarzy
Trudno o bardziej nietypowy sposób zakończenia jazdy samochodem. 24-latek prowadził Mercedesa, po czym w trakcie jazdy po prostu wysiadł z auta. Samochód bez kierowcy pojechał dalej i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Okazało się też, że mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »