18.03.2026 14:01
41 wyświetleń
0 komentarzy
To jeden z najbardziej toksycznych i tragicznych związków w historii współczesnej muzyki rozrywkowej. Blisko 15 lat po przedwczesnej śmierci Amy Winehouse, jej były mąż Blake Fielder-Civil postanowił ponownie zabrać głos. W szczerym wywiadzie odniósł się do zarzutów, jakoby to on był głównym winowajcą tragedii, która doprowadziła wokalistkę na samo dno.
Zobacz cały artykuł w serwisie muzyka.interia.pl »