26.09.2026 13:42
21 wyświetleń
0 komentarzy
"Chciałbym umrzeć z miłości" to bezkompromisowy zapis emocjonalnego rozpadu - z całym jego oniryzmem i lękiem. Dawid Tyszkowski w drugiej odsłonie swojego krążka odrzuca tradycyjną piosenkowość na rzecz surowej improwizacji i organicznej pracy z zespołem. W rozmowie dla Interii Muzyka artysta opowiada o kulisach powstawania płyty, szczerych tekstach oraz o tym, dlaczego powtarzalność i bezpieczne brzmienia po prostu go nudzą.
Zobacz cały artykuł w serwisie muzyka.interia.pl »