Poprzedni sezon Brady Kurtz zaliczy do genialnych. Australijczyk wygrał aż pięć turniejów Grand Prix z rzędu i w debiucie sięgnął po srebrny medal cyklu. Teraz ma chrapkę na złoto, ale żeby zdetronizować Bartosza Zmarzlika trzeba wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Być może pomoże mu w tym zaawansowana technologia.