Kulminacyjnym punktem emocji podczas sobotniego finału Drużynowego Pucharu Świata na żużlu na PGE Narodowym była scysja pomiędzy Bartoszem Zmarzlikiem i Mikkelem Michelsenem. Duńczyk zanotował upadek po ataku Polaka i miał o to do niego gigantyczne pretensje. O mało nie doszło do rękoczynów. Obaj zawodnicy przeprowadzili między sobą krótką pogawędkę jeszcze przed ceremonią wręczenia medali.