07.09.2026 8:58
28 wyświetleń
0 komentarzy
Kiedy Kacper Mania kilka godzin przed półfinałem PGE Ekstraligi w Lesznie poinformował, że został odstawiony od składu, część kibiców ruszyła do ataku. Nie rozumieli, dlaczego w jego miejsce ma jechać Emil Konieczny. Oberwało się przede wszystkim trenerowi Rafałowi Okoniewskiemu. 18-latek zamknął jednak usta krytykom, wygrywając jeden z wyścigów. I zrobił to jako jeden z zaledwie trzech zawodników gospodarzy.
Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »