21.10.2026 12:24
15 wyświetleń
0 komentarzy
Pięć drużynowych mistrzostw Polski, tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów i lata spędzone w jednej z najmocniejszych ekip w historii polskiego żużla. Bartosz Smektała ma co wspominać, choć jego sportowa droga potoczyła się inaczej niż kariery Roberta Lamberta i Dana Bewleya, z którymi rywalizował w czasach juniorskich. W rozmowie wraca do leszczyńskich sukcesów, finałów rozstrzyganych w ostatnim biegu i wyjątkowych chwil, które nawet po latach wywołują emocje.
Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »