piątek, 06 listopada 2026 r.
29.10.2026 8:27
28 wyświetleń
0 komentarzy
Siódme miejsce w klasyfikacji Grand Prix, zwycięstwo w Manchesterze i złoto drużynowego Pucharu Świata z Australią, Max Fricke ma za sobą sezon, który przyniósł mu ważne sukcesy. A jednak nie zamierza uznawać, że osiągnął już wszystko. Australijczyk wie, że na najwyższym poziomie różnice są minimalne. I właśnie dlatego chce poprawić to, co często pozostaje niewidoczne dla kibiców: detale w ustawieniach, przygotowanie sprzętu i umiejętność reagowania na zmieniający się tor.

Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane