04.04.2026 13:13
7 wyświetleń
0 komentarzy
Nikt nie wiedział, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domu Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiela-Bułecki. Wydawało się, że wszystko między nimi układa się w jak najlepszym porządku, a tu takie słowa wokalisty. Po tym, co powiedział, aż zawrzało.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.pomponik.pl »