Sąd zarzucił Rzeczniczce Praw Dziecka „przemoc instytucjonalną” i nadmierne zaangażowanie, a prokuratura bada zawiadomienie o możliwości popełnienia przez nią przestępstwa. – Widziałam kobietę szarpiącą dziecko, bałam się o nie – odpiera zarzuty Monika Horna-Cieślak.