05.03.2026 6:01
103 wyświetleń
0 komentarzy
Miał pauzować przez trzy tygodnie, a nie było go aż dwa miesiące. Wszystko przez kluczowy szczegół. Jakub Kochanowski po bardzo długiej przerwie wrócił do gry, a środowy mecz Ligi Mistrzów przeciwko Itasowi Trentino (2:3) był jego trzecią potyczką po rekonwalescencji. Nie ma wiele powodów do zadowolenia. Początek? — Rozbili nas wtedy tak, że nie było co zbierać — tłumaczy w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »