15.04.2026 12:12
28 wyświetleń
0 komentarzy
Jest z tego samego rocznika co Tomasz Fornal czy Jakub Kochanowski, ale jego droga do sukcesów klubowych i reprezentacyjnych przebiegała zupełnie inaczej. Gdy w poprzednim sezonie Nikola Grbić powoływał Kewina Sasaka do reprezentacji, wiedział, że drzemie w nim duży potencjał. Jeden z asystentów selekcjonera przyznał nawet, że trudno określić, gdzie sięga sufit możliwości atakującego. W tym sezonie klubowym występy Sasaka zatrzymała kontuzja, z którą zmaga się od kilku miesięcy. Przez pewien czas groziła mu operacja.
Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »