11.03.2026 5:00
32 wyświetleń
0 komentarzy
Polskie siatkarki zakończyły zmagania w mistrzostwach świata na etapie ćwierćfinału. Stefano Lavarini stawiał w turnieju przeważnie na Magdalenę Stysiak, podczas gdy Malwina Smarzek pełniła jedynie rolę rezerwowej. Głośno było natomiast o utalentowanej atakującej, którą selekcjoner pominął. A ta robi teraz prawdziwą furorę, daleko w tyle zostawiając osiągnięcia "wybranek" trenera. Wysłała tym samym jasną wiadomość dla Smarzek i Stysiak.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »