12.03.2026 23:41
59 wyświetleń
0 komentarzy
Lech Poznań w czwartkowy wieczór dość boleśnie przekonał się, jakie umiejętności mają piłkarze Szachtara Donieck. A dokładniej - Brazlijczycy z ekipy mistrza Ukrainy. A tych zagrało aż dziesięciu. Przed rewanżem, ze tydzień w Krakowie, Szachtar ma dwie bramki zaliczki. Trener Lecha Niels Frederiksen dość uczciwie skomentował to, co działo się na murawie. Ale też przypomniał jedno ze spotkań z zeszłego lata, gdy Lech też musiał odrabiać straty.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »