14.03.2026 18:21
39 wyświetleń
0 komentarzy
Skakanie na olimpijskiej skoczni w Oslo ma to do siebie, że jest w gruncie rzeczy często nieprzewidywalne. Kilka razy przekonał się o tym Kamil Stoch. Niestety nasz mistrz kolejny raz nie poradził sobie z olimpijską skocznią w piątkowych kwalifikacjach. Razem z nim przepadł Paweł Wąsek. W sobotnim konkursie mieliśmy więc czterech Polaków. Najlepiej spisał się Kacper Tomasiak, ale nie była to wysoka pozycja. Swój osobisty koszmar przeżył z kolei Domen Prevc. Wygrał Gregor Deschwanden, który ma żonę Polkę i często w naszym kraju przebywa.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »