15.03.2026 12:06
84 wyświetleń
0 komentarzy
Jeszcze niespełna dwa lata temu Karolina Kudłacz-Gloc była podstawową zawodniczką Bietigheim w finale Ligi Mistrzyń, ale jednocześnie w reprezentacji Polski nie widział jej już selekcjoner Arne Senstad. Ten sezon miał być ostatnim w karierze, zakończył się już na jego starcie. Tyle że Niemcy docenili zawodniczkę, która Biało-Czerwone doprowadziła do dwóch półfinałów mistrzostw świata. I to w wybitny sposób.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »