17.03.2026 11:37
39 wyświetleń
0 komentarzy
W meczu Widzewa z Arką wydarzyła się wzbudzająca spore kontrowersje sytuacja. W 72. minucie doszło do kontaktu w polu karnym, po którym jeden z piłkarzy łódzkiej drużyny runął na ziemię. Damian Sylwestrzak początkowo przyznał rzut karny, jednak po interwencji VAR-u, w którym zasiadał Szymon Marciniak, "jedenastka" została anulowana. Sytuacja ta rozgniewała Zbigniewa Bońka. Zdecydowanie nie zamierzał on gryźć się w język, posyłając poważne oskarżenia pod adresem drugiego z arbitrów.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »