19.03.2026 21:25
20 wyświetleń
0 komentarzy
19 marca nadszedł sądny dzień jeśli mowa o dalszym udziale Rakowa Częstochowa w Lidze Konferencji. "Medaliki", by przejść do kolejnej fazy zmagań, musiały zniwelować stratę po pierwszym meczu z Fiorentiną (1:2) i choć podopieczni Łukasza Tomczyka walczyli do końca, to ostatecznie odpadli z rozgrywek. W czwartek na stadionie w Sosnowcu ostatnia bramka padła... w 97. minucie i to z połowy boiska.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »