27.03.2026 9:42
5 wyświetleń
0 komentarzy
W czwartek na PGE Narodowym stało się to, na co - jak się zdaje - czekała cała sportowa Polska. Oskar Pietuszewski zadebiutował w reprezentacji Polski, wnosząc na boisko sporo ożywienia na lewej flance, ale i zarażając werwą całą drużynę, a także wywołując poruszenie na trybunach. Ciekawe są jednak okoliczności, w jakich 17-latek opuszczał obiekt. Zrobił to bowiem... "wyganiany" przez stojącego przed kamerami Jana Bednarka.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »