31.03.2026 14:30
19 wyświetleń
0 komentarzy
Najpierw zaręczynowy 12-karatowy pierścionek, a za chwilę następne drogie i luksusowe "cacko" Aryny Sabalenki. U Białorusinki dostrzeżono nowy zegarek, który wart jest prawdziwą fortunę. Do tej pory tenisistka prezentowała na nadgarstku różne modele, ale teraz przeszła nawet samą siebie. Na taki zakup pozwolić sobie mogą nieliczni.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »