31.03.2026 23:04
28 wyświetleń
0 komentarzy
Reprezentacja Polski w finale barażów o udział w mistrzostwach świata 2026 mierzył się na wyjeździe ze Szwedami. To gospodarze stawiani byli przed spotkaniem w roli faworytów tej rywalizacji. Z tej roli niestety się wywiązali, wygrywając 3:2, ale znacząco pomógł im w tym sędzia Slavko Vincić. "Slavko Vincic jest dzisiaj tragiczny..." - tak brzmiała większość komentarzy po ostatnim gwizdku.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »