09.04.2026 8:56
68 wyświetleń
0 komentarzy
Prime MMA z pewnością nie może zaliczyć ostatnich tygodni do najbardziej udanych. Organizacja wywołała wokół siebie ogromny skandal chęcią zorganizowania kontrowersyjnego turnieju, jej zawodnik sprofanował hymn narodowy, a hala, na której pierwotnie miała się odbyć następna gala, wypowiedziała jej umowę. Wiele wskazuje na to, że to jednak nie koniec problemów federacji. Nad odejściem z jej szeregów ma zastanawiać się... prezes.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »