10.04.2026 22:57
35 wyświetleń
0 komentarzy
Po nieoczekiwanej porażce z Mallorcą sytuacja Realu Madryt uległa znacznemu pogorszeniu. "Królewscy" tracili bowiem aż 7 punktów do lidera La Ligi - Barcelony. Aby pozostać w grze, Real nie mógł sobie pozwolić na kolejne potknięcia. 10 kwietnia ekipa Alvaro Arbeloi mierzyła się z Gironą. Pierwsza połowa piątkowego starcia zakończyła się bezbramkowym remisem. W drugiej odsłonie wynik otworzył gwiazdor Realu, lecz jego wyczyn szybko "skopiował" jeden z rywali. Mimo usilnych starań zawodnicy z Madrytu nie zdołali zdobyć kolejnej bramki. Ta wpadka prawdopodobnie pogrzebała mistrzowskie dywagacje "Królewskich".
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »