11.04.2026 6:53
38 wyświetleń
0 komentarzy
Bój ligowy z Gironą dla Realu Madryt miał być jednym z tych meczów "do odhaczenia", mając przede wszystkim na horyzoncie rewanż z Bayernem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. "Królewscy" po raz kolejny w tym sezonie zgubili jednak punkty, remisując z ekipą z Katalonii 1:1. W centrum burzy w tym wypadku znalazł się Kylian Mbappe. Alvaro Arbeloa był wściekły, a dla lwiej częsci kibiców oznacza to definitywny koniec walki o mistrzostwo Hiszpanii.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »