Katarzyna Niewiadoma-Phinney miała wielkie nadzieje przed startem Strzały Walońskiej. Polka była wśród głównych faworytek do zwycięstwa w tym prestiżowym wyścigu. Niemalże do samej mety liczyła się w walce o podium. Skończyło się jednak miejscem poza TOP3. Ostatecznie skończyła zmagania na czwartej pozycji.