24.04.2026 10:28
13 wyświetleń
0 komentarzy
Rok temu polskie pięściarki brylowały w Pucharze Świata w Foz do Iguacu, teraz jednak obsada zawodów w Brazylii jest o wiele mocniejsza. Niemniej do czwartku wszystko układało się po myśli trenera Tomasza Dylaka, może poza sensacyjną porażką Julii Szeremety. Inne gwiazdy jednak nie zawodziły. Aż nastał czarny wieczór, w którym szczególnie trudno było uwierzyć w wynik walki Wiktorii Rogalińskiej. A na końcu w ringu pojawiła się mistrzyni świata z Liverpoolu Agata Kaczmarska.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »