25.04.2026 20:11
37 wyświetleń
0 komentarzy
Po rozgromieniu w ćwierćfinale kobiecej Ligi Mistrzów Real Madryt piłkarki Barcelony przystąpiły do walki o wielki finał. W 1/2 finału rywalkami okazały się zawodniczki Bayernu Monachium. Na Allianz Arenie od pierwszej minuty oglądać mogliśmy Ewę Pajor. Napastniczka dała o sobie znać już w 8. minucie, gdy zapisała się na liście strzelców. Całe spotkanie finalnie zakończyło się remisem 1:1. Z tego wyniku niezadowolona może być "Duma Katalonii". Co ciekawe, podczas meczu posypały się czerwone kartki.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »