09.03.2026 8:24
42 wyświetleń
0 komentarzy
Komisja Europejska wpadła na pomysł, jak przyspieszyć rozwój przemysłu w państwach wspólnoty. Problem w tym, że oznacza to wyższe ceny samochodów, pomp ciepła czy też baterii.Unia Europejska chce uniezależnić się od Chin i Stanów Zjednoczonych. Chociaż cel sam w sobie jest słuszny i trudno go krytykować, to jego realizacja już budzi wątpliwości. Niemcy grzmią, że to oznacza wyższe ceny nie tylko samochodów elektrycznych, pomp ciepła, ale też baterii, czyli potencjalnie również elektroniki, w tym laptopów czy smartfonów.Unia szykuje nam podwyżkiPomysł Komisji Europejskiej - określany jako Industrial Accelerator Act (IAA) - jest prosty. Bruksela chce między innymi uzależnić dostęp firm do środków publicznych od tego, ile produktów wyprodukowanych w Unii Europejskiej wykorzystują. Przy czym urzędnicy przewidują tutaj też możliwość korzystania z rozwiązań państw sojuszniczych, w tym Wielkiej Brytanii, Kanady oraz Japonii.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »