25.04.2026 11:39
19 wyświetleń
0 komentarzy

Rząd szykuje nowy zakaz, który dotknie użytkowników Internetu w Polsce. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że politycy obudzili się trochę za późno.Przemoc, alkoholizm, wandalizm, znęcanie się nad zwierzętami, zachowania nieobyczajne – to codzienność polskiego Internetu. Nie chodzi o jakieś tajemnicze strony internetowe czy dark web. Takie zachowania można obserwować w trakcie licznych streamów, czyli transmisji wideo na żywo. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich twórców, a jedynie najgłośniejszej i niestety też często popularnej garstki. Nie bez powodu zjawisko to zostało określone patostreamingiem. Rząd, chociaż o dobre kilka lat za późno, postanowił w końcu z tym walczyć.Skąd wziął się patostreaming?Trudno jednoznacznie wskazać początek patostreamingu w Polsce. Jednak za taki moment można uznać lata 2015-2016, kiedy to na popularności zaczęli zyskiwać tacy twórcy, jak Rafatus, Gural czy Daniel Magical. To tę trójkę należałoby uznać za niechlubnych ojców polskiego patostreamingu.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »