26.04.2026 18:20
10 wyświetleń
0 komentarzy

Od kilku miesięcy media w USA, Europie, ale i innych regionach świata, żyją przejęciem Warner Bros. Discovery, do którego należy m.in. TVN. 23 kwietnia Paramount Skydance wykonał kolejny krok na drodze do wchłonięcia koncernu medialnego. W efekcie powracają pytania o przyszłość jednej z największych stacji telewizyjnych w Polsce. Czy faktycznie może ona zasilić grono podmiotów o prawicowym przekazie?To był bój, który rozgrzewał nie tylko analityków i dziennikarzy w okresie jesienno-zimowym. Netflix i Paramount Skydance postanowili stoczyć walkę o rękę panny na wydaniu, czyli koncernu Warner Bros. Discovery. Ewentualna transakcja wzbudzała skrajne emocje i to z przeróżnych powodów. Jedni komentatorzy obawiają się ekonomicznych efektów dalszej koncentracji w branżach mediów i rozrywki, drudzy dostrzegali w tym zagrożenie dla pluralizmu we wspomnianych dwóch sektorach, ponieważ obaj kupcy kojarzeni są z określonym zdaniem w dyskusji światopoglądowej. Jeszcze inni wskazują np. na zagraniczne wątki tych przetasowań. Efekt jest taki, że o zmianach dyskutuje się jednocześnie na politycznych szczytach i przerwie kawowej w biurach.Paramount dopiął swego. Fuzja z WBD coraz bliżejPrzez jakiś czas wydawało się, że to Netflix finalnie stanie na ślubnym kobiercu, ale jego oferta została przebita na ostatniej prostej. Ostatecznie Paramount Skydance obiecał zapłacić za WBD około 110 mld dolarów. Decydenci Netfliksa uznali, że przy takich kwotach trudno już mówić o atrakcyjnej czy wręcz racjonalnej transakcji. Podziękowali, inwestorzy to docenili, akcje spółki podrożały.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »